Mała zabawa biegowa

Oficjalny serwis Koła Naukowego Slawistów w Łodzi

Temat: : Duża Zabawa Biegowa
Jest to ewolucyjne rozwinięcie fartleku.
Metoda na pograniczu metod ciagłych i przerywanych...
Duża Zabawa Biegowa składa się z czterech cześci;
1.20-30 minut
Rozgrzewka, lekkie truchty, rozciąganie
2.30-40 minut
Biegi tempowe 200-300 m przerywane cwiczeniami siłowymi
3.20-30 minut
Biegi tempowe 300-800 m przerywane truchtem lub marszem do uregulowania tetna na do 120-140
4. 20 minut
Trucht

Oczywiście jest to jedna z wersji podręcznikowych- zastosowanie głównie lekkoatletyczne, zależnie od sportu stosuje się różne modyfikacje.

Ja używam własnej modyfikacji pod SW...

Istnieje jeszcze Mała Zabawa Biegowa- nie ma tam 3 części...
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=5881



Temat: : Kondycja
Dzięki za link .Z tego co widzę to nic innego jak MBW (Mała Zabawa Biegowa).Tyle, że zawsze myślałem, że jest trening na poprawę prędkości i techniki biegu.Poza tym tu jest napisane, że nie wolno trenować na czczo.Czy to oznacza, ze można śmiało coś zjeść np. godzinę przed treningiem??
Źródło: war.budo.net.pl/viewtopic.php?t=64664


Temat: Krocząc po ziemi z głową w chmurach.

  Cytat:
Tej ja dziś biegałam mimo tego, że przeziębiona jestem ;p Smarkałam i biegałam ;p tak mi sie przypomniała taka anegdotka ze szkoły :lol: dopadł mnie katar, ale cóz na wf'ie mielismy mała zabawe biegowa czyli mało biegania, a duzo zabawy, w odróznieniu do duzej zabawy biegowej dużo biegania, mało zabawy :lol: a wiec po takim wf zostałam uleczona z kataru :lol:
Źródło: dieta.pl/grupy_wsparcia/showthread.php?t=6915


Temat: Co u innych ?
PIŁKARZE AVII ROZPOCZĘLI PRZYGOTOWANIA DO RUNDY WIOSENNEJ III LIGI

Po świątecznej przerwie zajęcia treningowe wznowili trzecioligowi piłkarze Avii. Podczas przygotowań świdniczanie będą szlifować formę przed wiosennymi spotkaniami rundy rewanżowej. W sobotę przed południem na bocznym boisku przy lotnisku rozegrali wewnętrzną grę kontrolną 2x30 minut, w której uczestniczyło dwudziestu dwóch zawodników.

W treningu uczestniczył nowy nabytek Avii, obrońca Marcin Dziewulski poprzednio występujący w Stali Kraśnik. Dogadywane są już ostatnie sprawy dotyczące jego kontraktu, który powinien zostać podpisany jutro. Z szerokiej kadry zabrakło tylko odrabiającego zaległości na uczelni Tomasza Wojciechowskiego i kontuzjowanego Karola Kurzępy.
MAREK MACIEJEWSKI Ucieszył się, że zawodnicy jedli z umiarem w święta.Trener Maciejewski podzielił swoich piłkarzy na dwa zespoły. Gierka zakończyła się wynikiem 4:0 (3:0) dla drużyny występującej bez kolorowych znaczników treningowych, w której występowali: Gieresz, Pastusiak, Machnikowski, Czępiński, Okoniewski, Szewc, Wiącek, Gutek, Gołąb, Pranagal, Galiński. Ich przeciwnikami byli „zieloni” w składzie: Kruk, Borowiec, Bednaruk, Dziewulski, Rusiecki, Zawadzki, Orzędowski, Bielak, Misztal, Boniaszczuk, Gromba. Strzelcami bramek byli: Marek Galiński, Daniel Szewc (rzut karny), Wiącek oraz Gołąb.
– W piątek w parku mieliśmy małą zabawę biegową w wymiarze cztery razy pięć minut. Celem tego było dotlenienie organizmów piłkarzy i wstępne wprowadzenie do cyklu treningowego. Wszyscy zostali poddani ważeniu i muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony, ponieważ waga piłkarzy po tych kilku tygodniach przerwy znacząco nie skoczyła w górę. Dzisiaj oprócz wewnętrznej gierki mieliśmy sprawdzian biegowy na 1000 metrów. Tutaj również wyniki były pozytywne. Chciałem zorientować się jaka jest wydolność i wytrzymałość ogólna poszczególnych piłkarzy na początku przygotowań i pod tym kątem pogrupować ich, aby dopasować zadania na okres czekającej ich ciężkiej pracy oraz ponownego wejścia w rytm treningowy – powiedział trener Maciejewski.
Do 23 stycznia Avia będzie ćwiczyć na własnych obiektach, a we wtorki i czwartki nawet dwa razy dziennie. Następnie w okresie do 4 lutego również na miejscu będzie obóz dochodzeniowy. Do dyspozycji piłkarzy będą dwie hale, sauna, basen, siłownia oraz gabinet odnowy biologicznej, a więc generalnie wszystko co jest potrzebne do zajęć.
28 stycznia meczem na własnym boisku z Podlasiem Biała Podlaska świdniczanie rozpoczną cykl gier kontrolnych. Kolejnymi przeciwnikami będą: 4.02 – Radomiak Radom, 11.02 – Motor Lublin, 15.02 – Hetman Zamość, 18.02 – Orlęta Radzyń Podlaski, 22.02 – Górnik II Łęczna i 25.02 – Stal Kraśnik.
Źródło: motorlublin.com/forum/viewtopic.php?t=893


Temat: Drużynowy trening fizyczny
Drużynowy trening fizyczny
  Drużynowy trening fizyczny

Wielu trenerów drużyn młodzieżowych boryka się z problemem siły fizycznej swojej drużyny. Jeżeli prowadzimy drużynę kadetów profesjonalnego klubu i nasi podopieczni trenują 4 albo 3 razy w tygodniu i grają mecze regularnie, to problem nas nie powinien dotyczyć. Co jednak w momencie prowadzenia drużyny szkolnej, która ma duży potencjał, ale jednak jej czegoś brakuje. Co gdy widzimy, że nasi podopieczni są lepsi technicznie ale odstają fizycznie. Czy należy się poddawać i grać tak jak się potrafi czy może wystarczy poprowadzić odpowiednio trening, tak aby kładł on nacisk na te elementy, które nasza drużyna ma ewidentnie słabsze. Problemem w tej drugiej metodzie może być jedynie mała ilość zajęć typu sks.



Trening drużyny w cyklu 2 zajęć tygodniowo po 1.5 godziny lub po 1 h

Cykl ten jest najmniejszym skutecznym cyklem treningów. Osobiście nie wyobrażam sobie trenowania jakiegokolwiek zespołu raz w tygodniu podczas 45 min albo nawet podczas 1.5 godzinnego treningu. W takim wypadku już lepiej rzucić piłkę i patrzeć jak grają zawodnicy. Pytacie teraz pewnie co zmieni dodatkowe 1.5 godz. W drużynie, w sposobie gry, czy też w rozwoju fizycznym graczy. O tuż jedno 1.5 godziny mało ale jak co tydzień spędzą dodatkowe 1.5 godz. na ciężkiej pracy to się okaże, że przepracowali spory kawałek swojego życia.



Co robić podczas treningu przykład:

Na początek luźna rozgrzewka najlepiej jeszcze 30 min przed właściwym treningiem. W skład takiej rozgrzewki powinny wejść: rzuty, rozciąganie.
Po tej rozgrzewce mogą nastąpić ćwiczenia biegowe takie jak;
Kontratak 2-0, 3-0, 2-1, 3-1 a nawet 3-2
Kontra bez kozła 2-0, 3-0
Linie (bieg do pierwszej linii z powrotem na linię startu i do drugiej linii, z powrotem na start i tak dalej)
Te elementy powinny zająć około 30 min. Następne mogą być ćwiczenia siłowe.
W tym miejscu polecam podział treningu na stacje:
1 stacja np. koperta krokiem dostawnym nisko na nogach.
2 stacja np. pompki i podciągnięcia.
3 stacja np. krzesełko (opisane w dziale Wyskok)
4 stacja np. wjazdy dwutaktem (tak aby dać odpocząć zawodnikom czyli lekkie ćwiczenie)
Ćwiczących dzielimy tak aby zajęli wszystkie stacje (najlepiej parzyście) Na tę część (fizyczno rozwojową) można przeznaczyć około 20-30 min. Następne 20 min przeznaczamy na gierkę z elementami taktyki. Ostanie 10 min możemy przeznaczyć na różnego rodzaju konkursy, zabawy, gierki.



Rotacja treningów

W tym systemie treningowym zmieniamy tylko część treningu, mianowicie ćwiczenia siłowe zastępujemy na przemian ćwiczeniami taktyki. Tak aby w tygodniu chociaż raz ćwiczyć technikę gry. Raz na dwa tygodnie robimy trening fizyczny (stopniowo zwiększając jego ciężar), raz na dwa tygodnie trening taktyczny (jeżeli zdecydujemy się, że nasi zawodnicy są na tyle dojrzali, że piłka podwórkowa im nie wystarcza) i raz na 3/4 tygodnie trening rzutowy.
Źródło: sportforum.pl/showthread.php?t=376


Temat: Jaka bryczka?
To ja moze dorzuce kilka recenzji z autek, ktorymi mialem okazje jezdzic (katowac je dokladniej). Moze sie komus przyda.

Fiat 500 1.2 beznyna, wersja sport - Naprawde milo mnie zaskoczyl ten samochod. Jedyny mankament jaki znalazlem to troche mulowaty silnik, a gdy sie go wysoko (bardzo) kreci zeby sie tego pozbyc to pali zdecydowanie za duzo paliwa. Generalnie auto do miasta bardzo mile, w spokojnej jezdzie bez najmniejszego problemu 7l/100km. Duzym plusem tego auta bylo zachowanie sie na zakretach, przy wylaczonym esp autko pokonuje luki az milo. Za recenzje mysle wystarczy, ze kolega jadacy focusem 1.6 TDCi nie byl w stanie utrzymac tempa fiacika w gorach. Oczywiscie gdy autko jest uzywane niezgodnie z przeznaczeniem (jazda po gorach, po autostradzie z pedalem w podlodze) nalezy sie spodziewac abstrakcyjnego spalania, udalo sie dojsc do ok. 15l/100km.

Fiat Grande Punto 1.3 Multijet (75KM) - Autko jak dla mnie troche porazkowe, chociaz sa gorsze . W sumie do plusow mozna zaliczyc glownie calkiem ladny design, nienajgorsze wykonczenie srodka oraz silnik. Auto jest przeznaczone do uzytku miejskiego i tego nalezy sie trzymac. Do minusow tego auta nalezy przede wszystkim bardzo slaby uklad kierowniczy (wspomaganie jest katastrofalne, nie wiem kto mialby potrzebowac dodatkowego city mode w nim, skoro na standardowych ustawieniach mozna obracac kierownice czlonkiem pozostajacym w stanie spoczynku) nie przekazujace zadnych informacji o nawierzchni, bardzo nieprecyzyjnie dzialajaca skrzynie biegow (szczegolnie slabo dziala szybka redukcja na 3 - prowadnice sa nienajlepsze) i ogolnie miekkie i malo wytrzymale zawieszenie. Co za tym idzie autko w zakretach prowadzi sie slabo, lubi jazde na 3 kolach (tylne wewnetrzne traci kontakt z nawierzchnia) i bardzo szybko zuzywa opony.

Fiat Grande Punto 1.3 Multijet (90KM) - Jak wyzej, jedyna roznica jest praktycznie skrzynia biegow (6 biegowa). Owszem robi sporo, bo o ile trzeba czesciej machac lewarkiem to jest duzo bardziej precyzyjna. Dodatkowe 15KM rowniez daje sie odczuc, szczegolnie podczas wyprzedzania.

Opel Corsa 1.3 Diesel - Chyba najgorsze auto jakim mialem 'przyjemnosc' jezdzic. Zapewne z powodu naklejki 'ecoFlex' auto ma tak zestrojony silnik, ze po prostu nie jedzie. Przyspieszenie nie istnieje w zadnym zakresie obrotow, wiec nie ma sensu go krecic wyzej gdyz jedynym skutkiem jest wzrost zuzycia paliwa. Niestety nie udalo sie zarznac silnika zbyt gwaltownymi redukcjami celem wymiany na inny pojazd, chyba nie mialem serca zredukowac z 5 na 2 . W zwiazku z wyzej wymienionymi wadami ciezko bylo przetestowac zachowanie samochodu w bardziej ekstremalnych sytuacjach, po prostu sie odechciewa jezdzic.

Seat Ibiza 1.9 TDi (110KM) - Jak dla mnie lider wsrod malych aut. Poza dramatyczna jakoscia plastikow w srodku (kto by zwracal uwage na takie detale) auto super. Dobry uklad kierowniczy, znacznie mniej wspomagany niz w fiatach. Niezle zawieszenie, sprawne hamulce no i ten silnik. Oczywiscie jest to bardzo znana jednostka VW, ale w tym aucie to potwor (nalezy pamietac, ze ta sama jednostka byla montowana w Passacie). Dodatkowo nadmiar mocy w stosunku do masy samochodu pozwala utrzymac spalanie na bardzo rozsadnym poziomie. Testowalem auto w Hiszpanii, a autostrady sa tam raczej puste (sa drogie, a dodatkowo obok nich leca darmowe, rownie dobre drogi ale skoro firma placi za autostrady, to nie bede sobie odmawial przyjemnosci). Przy jezdzie z pedalem w podlodze (z gorki licznikowe 222) spalilo na dystansie 900km 7.8 l/100km, jak dla mnie wynik rewelacyjny. Dodatkowo autko nie ma najmniejszych problemow z napedzaniem sie, wiec wyprzedzanie innych to czysta przyjemnosc. W zakretach idzie rowno, chociaz niestety nie mialem do dyspozycji moich referencyjnych wloskich gorek a hiszpanskie zakrety mozna bylo pokonywac predkosciami znacznie przekaczajacymi 140km/h bez nerwowych zachowan samochodu. Ja bym to auto polecal kazdemu, kto chce miec autko do miasta, ktore jednoczesnie pozwoli na wypady poza nie bez stresu zwiazanego z podroza.

Alfa 159 1.9 JTDM SW - W koncu jakies zacniejsze autko. Mialem przyjemnosc jezdzic dwoma egzemplarzami i obydwa byly raczej ok, moze poza utrata przez pierwszy 4tego biegu ale o tym pozniej. Jak mozna sie spodziewac po aucie tej klasy Alfa pozwala na bardzo komfortowe przemieszczanie sie poza miastem jednoczesnie zachowujac spalanie w granicach rozsadku (ok. 9.5-10l/100km na autostradzie). Przy jezdzie z predkoscia przelotowa poziom halasu w normie, a nawet gdy wskazowka predkosciomierza zaczyna zmierzac do swojego maksymalnego punktu wychylenia nie jest z tym najgorzej. Troche zbyt slabe hamulce (chociaz moze byc to moja wina, gdyz pierwszy model byl raczej troche 'zmeczony zyciem' a w drugim, nowym (3km na liczniku) zaraz po wyjezdzie mialem hamowanie awaryjne i moglem zeszklic klocki) ale raczej bez tragedii. Przy jezdzie bardziej ekstremalnej auto dalej jest przewidywalne, chociaz denerwuje esp (nazywane ASR), ktore mimo wylaczenia dalej potrafi interweniowac gdy uzna to za stosowne. Jedynie zuzycie paliwa przy takim cisnieciu nie jest specjalnie zabawne (17l/100km), ale w koncu podczas zabawy nie to jest najwazniejsze. Ciekawy jestem jak naprawde jest z trwaloscia elementow, bo ogolna jakosc wykonczenia sprawia bardzo pozytywne wrazenie. Auto jest calkowicie podporzadkowane kierowcy - czytelne zegary skierowane w strone lewego fotela, mala kierownica dobrze lezaca w rece etc. Dodatkowo dla milosnikow 'jazdy o kropelce' posiada bardzo przydatny wskaznik doladowania, wiec mozna caly czas jechac na podcisnieniu celem minimalizacji spalania

Ford C-Max 1.6 TDCi - O ile w focusie ten silnik jeszcze daje rade, tak w wiekszym gabarytowo C-Maxie juz nie bardzo. Niestety po tego rodzaju samochodzie spodziewam sie komfortowej jazdy w trasie (no chyba, ze ktos tego uzywa do robienia duuuzych zakupow), a do tego ta moc jest zupelnie niewystarczajaca. Przyspieszenie, zarowno na 4tym jak i na 5tym biegu od 130km/h w gore nie istnieje. Dodatkowo jazda z predkoscia przelotowa na autostradzie jest odrobine meczaca (ponad 4kRPM). Do tego dodam stosunkowo slabe hamulce dodatkowo z nagminnym ostatnio w wielu samochodach brakiem stopniowania sily hamowania. Objawia sie to tym, ze albo hamuje sie bardzo slabo, albo od razu wlacza sie abs. Moze ma to taka zalete, ze kierowcy w koncu przy hamowaniu awaryjnym uzywaja calej dostepnej sily, ale bardzo ogranicza mozliwosc dokladnego hamowania. Zaskoczeniem in plus bylo natomiast zachowanie auta na zakretach. Po aucie o takich gabarytach (i doswiadczeniach w Zafirze) spodziewalem sie znacznie wiekszych przechylow i podsterownosci. Spory udzial mialy na pewno tutaj opony - jakims cudem znalazly sie tam Potenzy 205/55/16, ale autko prowadzi sie pewnie. Zastrzezenia mam jedynie do malo komunikatywnego ukladu kierowniczego (zbyt mocne wspomaganie). Spalanie na autostradzie zadowalajace ok. 11l/100km, a w przekroju calego 'testu' wyszlo 8.5l/100km.


Jak dostane cos nowego, to moze znowu napisze
Źródło: forum.gomoku.pl/viewtopic.php?t=1887


Copyright (c) 2009 Oficjalny serwis Koła Naukowego Slawistów w Łodzi | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.